Producent Reklamy Pneumatycznej

Sponsorujemy

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 8 [2010-07-03]

Zakończył się XVI Rajd Drezno-Wrocław. Zawodnicy pokonali prawie 1500 kilometrów odcinków specjalnych po bezdrożach Niemiec i Polski. O miano najlepszych w Europie walczyła międzynarodowa czołówka. RMF Caroline Team, ponownie jak przed rokiem, stanął na podium tego prestiżowego rajdu. W klasyfikacji Teamów zajął 3. miejsce. W zawodach startowało 28 drużyn.

"Jesteśmy na mecie. Startowaliśmy w 5. załóg. Ta edycja była bardzo ciężka. Nasze samochody są już bardzo wysłużone. Mechanicy walczyli przez osiem dni i nocy, żebyśmy dojeżdżali do mety. Startowało 360 załóg. To jest czołówka europejska. Mnóstwo silnych i mocnych drużyn. To Drezno dużo nas nauczyło i nabyliśmy kolejnego doświadczenia, które na pewno zaprocentuje" – powiedział po ostatnim odcinku specjalnym Rafał Płuciennik, kierowca RMF Caroline Team.

"Ta edycja znacząco różniła się od poprzednich. Było dużo bardziej sucho niż w poprzednich latach. Rok temu było bardzo mokro. Elementy przeprawowe nie stanowiły dla nas problemu. Przebijaliśmy się do przodu. To co traciliśmy na błędach nawigacyjnych czy awariach nadrabialiśmy na przeprawach. W tym roku ciężkich przepraw było bardzo niewiele. Nie było gdzie nadrobić tego co się straciło poprzez awarie" – porównał trzy ostatnie edycje Rajdu Drezno-Wrocław zawodnik RMF Caroline Team.

Na 28. sklasyfikowanych drużyn 3. miejsce na podium przypadło RMF Caroline Team. To niewątpliwy sukces. "Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi z kolejnego podium na Drezno-Wrocław. Na to, że jesteśmy tak wysoko złożyło się wiele czynników. Na to miejsce pracowali mechanicy, serwisanci, logistycy, Partnerzy i zawodnicy. Dzięki ich pracy na najwyższych obrotach oraz wsparciu technicznemu Findera czy Loctite mogliśmy po raz kolejny świętować sukces na największym rajdzie off-roadowym w Europie" – podsumował zmagania w edycji 2010 twórca RMF Caroline Team.

Sezon jeszcze trwa. RMF Caroline Team już teraz przygotowuje się do kolejnych zmagań na bezdrożach i walki w terenie.

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 7 [2010-07-02]

W piątek, 2 lipca 2010 r., zawodnicy mają za sobą 7 dni walki w terenie, ponad tysiąc kilometrów odcinków specjalnych, pokonane rzeki, błota i gryzący kurz. Na twarzach nie ma jednak grymasu niezadowolenia, a jeśli taki się pojawia, znika równie szybko jak powstał. Do mety pozostało już niewiele. W sobotę ostatni etap off-roadowego maratonu.

"Pierwszy dzisiejszy etap miał 60 kilometrów. Był bardzo szybki, piaszczysty. Nie obyło się bez przepraw wodnych. Jedna mniej wymagająca, dwie bardziej wymagające. W tej drugiej mieliśmy trochę szczęścia. Padła nam wyciągarka i z wody wyszarpała nas ciężarówka. Poziom wody był taki, że miałem ją do szyi. Odcinek powrotny do tego etapu został odwołany z powodu ugrzęźnięcia dużej ilości aut na jednej z przepraw" – opowiadał o przygodach na trasie Przemysław Niemyski, kierowca RMF Caroline Team.

"Etap drugi – też sympatyczny – 40 kilometrów po torowisku. Po prostu taka tarka, jak byśmy byli u praczki. Niesamowicie szybko jechaliśmy. Do tej pory czujemy jakby się nam odrywały wszystkie wnętrzności. Myślę, że wyprzedziliśmy dziś około 60 załóg a nas nikt nie wyprzedził. Nie wiem jak to się dzieje, ale … Auto wytrzymało, jedynie tłumik zakończył swój żywot. Do jutrzejszego etapu na pewno wystartujemy pełni sił" – podsumował dzień pełen atrakcji kierowca załogi numer 218.

W sobotę, 3 lipca, ostatni dzień Rajdu. Załogi będą miały do pokonania trzy, dosyć długie piaszczyste pętle.

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 6 [2010-07-01]

Hannibal pokonany. Hannibal zdobyty. Nielicznym załogom udało się dotrzeć na metę dzisiejszego etapu przed północą. Wielu zawodnikom zajmie to jeszcze wiele godzin. W chwili obecnej – północ – w bazie są dwie załogi RMF Caroline Team. Pozostałe trzy walczą jeszcze na trasie czwartego OSu. Widać ich na naszym systemie Finder. Za około 3 godziny powinni być w bazie.

"Dzisiaj mieliśmy do przejechania około 550 km. Było to podzielone na cztery etapy z dojazdówkami. Pierwsze trzy poszły nam bardzo dobrze i dynamicznie. Te OSy były szybkie a jeden bardzo techniczny. Potem był transfer i najdłuższy odcinek, na którym na niektórych prostych szutrowych jeździliśmy 130-140 km/h" – powiedział na mecie Rafał Płuciennik. "Mamy problem z samochodem. Na jednej z dzisiejszych przepraw wodnych przejechały obok mnie trzy wielkie ciężarówki i zalazły nam samochód. Całe auto było pod wodą. Prawdopodobnie do silnika dostała się woda. Serwis za chwilę bierze się do roboty. Do rana zostanie wymieniony cały silnik" – opowiada o dzisiejszym etapie kierowca załogi RMF Caroline Team.

"Na jednej z rzek zobaczyliśmy zalanych kolegów. Stwierdziliśmy, że jesteśmy jednym Teamem, jedną rodziną i razem pokonaliśmy tą przeprawę wyciągając Rafała i Maurycego z wody" – relacjonuje Mariusz „Mario” Dziurleja. "Potem ciągnęliśmy ich po trasie około 10 km. Niestety ugotowaliśmy most i musieliśmy zostawić naszą załogę" – dodaje pilot RMF Caroline Team. "Do mety dociągnęła nas załoga z Francji. Mamy zaliczony dzisiejszy dzień. Naprawiamy się i jutro jedziemy dalej" – zapowiada twórca RMF Caroline Team.

W piątek na zawodników czekają zmagania na piaszczystych terenach, ogromnych nasypach oraz przeprawa przez rzekę w Żaganiu.

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 5 [2010-06-30]

Dzień piąty na Drezno-Wrocław 2010 to dwa odcinki specjalne o łącznej długości 120 km oraz transfer do campu w okolicy miejscowości Okonek. Wszystkie załogi RMF Caroline Team zameldowały się na mecie z dobrym czasem.

"Dzisiejszy etap składał się z dwóch OSów o długości 70 km i 50 km. Był stosunkowo łatwy mimo, że było kilka przepraw godnych uwagi. Zakończył się dla nas sukcesem. Dojechaliśmy etap do końca bez awarii. Trasa, w porównaniu z poprzednimi dniami, była mniej wymagająca. Był to taki okres odpoczynku przed jutrzejszym morderczym etapem" – mówił, na linii mety dzisiejszych zmagań, Sławek Gajewski - pilot RMF Caroline Team.

Zawodnicy po krótkiej regeneracji w obozie przygotowują się do Hannibala –najbardziej wymagającego etapu Drezno-Wrocław. "Jutrzejszy etap składa się z pięciu OSów. W sumie ma 550 km z czego 250 km to odcinki specjalne. Jeżeli chodzi o trudności przeprawowe, nawigacyjne czy przeprawy wodne będzie to najtrudniejszy etap" – mówił w trakcie przygotowywania roadbooka pilot załogi nr 237.

Już w czwartek najtrudniejszy etap na XVI Rajdzie Drezno-Wrocław. Przed zawodnikami "podróż po bezdrożach" z północy na południe kraju. "My damy radę! Najważniejsze, żeby sprzęt pozwolił walczyć" – dodał po odprawie Sławek Gajewski, zawodnik RMF Caroline Team.

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 4 [2010-06-29]

Czwarty dzień zmagań w rajdzie Drezno-Wrocław przyniósł kolejne wyzwania. Zawodnicy pokonywali brody wodne, błotne przeprawy, zdradliwe bagienka i piaszczyste długie proste.

"Za nami kolejny etap Rajdu. Mamy wszyscy w płucach straszne ilości kurzu. Zjechaliśmy do bazy jakieś 8, może 10 km przed metą. Wysypało nam się auto. Padło nam wspomaganie. Jutro pojedziemy! Mechanicy walczą. Autko będzie gotowe!" – mówił po zakończeniu walki na trasie Rafał Płuciennik. "Masakryczne sytuacje były dzisiaj na trasie. Bardzo ciężkie przeprawy. Z ponad 60 metrów liny zostało nam może dziesięć. Zaklinowało nam się auto. Maurycy, mój pilot, wszedł na 6 metrowe drzewo, przypiął linę u góry i podnosiliśmy auto niemal w pionie" – dodał kierowca załogi RMF Caroline Team, startującej w Drezno-Wrocław z numerem 236.

Jutro na zawodników czeka bardzo ważny etap, którego wyniki będą decydowały o kolejności startu do najdłuższego etapu, który rozpocznie się w czwartek.

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 3 [2010-06-28]

Witajcie w Polsce! Witajcie w piekle! Lejący się z nieba żar, 35 stopni na termometrach, gryzący pył, utrudniający oddychanie piasek, ponad 200. kilometrów odcinka specjalnego i kilkanaście godzin walki na trasie – tak wyglądał pierwszy polski odcinek XVI Rajdu Drezno-Wrocław.

"Dzisiejszy etap był bardzo skomplikowany nawigacyjnie. Rzeczywiście pilot ma co robić. Wszystkie muldy, które w poprzednich edycjach tego Rajdu były łagodne i mokre teraz wyglądają jak zasklepiony piach, jak skały, które dosłownie przecinają opony. Ja na szczęście przejechałem dzisiejszy etap bez awarii. Widziałem po drodze u kolegów: pokrzywione felgi, porozcinane opony, pourywane zawieszenia … Kurz, który wchodzi dosłownie wszędzie: do nosa, do uszu. Otwieramy usta, które po chwili są pełne piachu. Jeździmy w maskach, jednak piach non stop zgrzyta w zębach." – opowiadał o trudach dzisiejszego odcinka Mirek Kozioł, kierowca RMF Caroline Team.

Auto Rafała Płuciennika uległo dziś awarii na trasie. Mimo trzykrotnej próby usterki nie udało się usunąć. "Mamy zamontowany system Finder. Dzięki temu możecie Państwo śledzić nasze poczynania na trasie. Nasi serwisanci także widzą na ekranie komputera jak się przemieszczamy i czy potrzebujemy pomocy. Mechanicy dotarli dziś do nas błyskawicznie mimo, że znajdowaliśmy się na poligonie, w lesie" – mówił w campie Rafał Płuciennik.

Noc należeć będzie do serwisantów. Mimo późnej pory w bazie rajdu słychać pracujące agregaty i widać krzątających się mechaników. Jutro przed zawodnikami kolejne wyzwania na poligonie w okolicach Recza. Na załogi czekają zmagania na ponad 150 km etapie.

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 2 [2010-06-27]

Drugi dzień Rajdu Drezno-Wrocław to dwa odcinki specjalne. Pierwszy, rozgrywany w okolicach Drezna - to powtórka z pierwszego dnia zmagań; drugi to OS na terenach kopalni odkrywkowej w Lipsku. Zawodnicy RMF Caroline Team poradzili sobie z przygotowanymi trudnościami.

"Pierwszy odcinek pokonaliśmy bardzo szybko. Nie sprawił nam dużych trudności. Jesteśmy zadowoleni z wykręconego czasu" – powiedział na mecie pierwszego OSu Rafał Płuciennik.

Lipsk, tradycyjnie przywitał zawodników upalną pogodą. To mogło wróżyć tylko jedno. "Miejscami była bardzo słaba widoczność. Dochodziła wielokrotnie do zera. Spodziewałem się tego. Jechałem w tym miejscu nie raz i wiem, że przejazd autem po kopalni przy takich warunkach pogodowych wiąże się z tumanami kurzu. Na trasie trzeba było wielokrotnie czekać, aż opadnie kopalniany pył uniesiony przez pędzące samochody. Dopiero wtedy można było kontynuować jazdę".

W klasyfikacji generalnej po 2. dniach rajdu, jadący w barwach RMF Caroline Team, Przemysław Niemyjski zajmuje 1. miejsce.

Dziś zaczyna się wielkie ściganie na terenach polskich poligonów. Poniedziałkowy etap według informacji Organizatorów ma długość 200 kilometrów.

Drezno-Wrocław 2010 - dzień 1 [2010-06-26]

Wystartował XVI Rajd Drezno-Wrocław. Ponad trzysta załóg z różnych zakątków Europy stanęło na starcie do off-roadowych zmagań. Motocykliści, zawodnicy na quadach, załogi w samochodach i ciężarówkach miały dziś do pokonania prolog i odcinek specjalny na piaskowni.

Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław

Prolog polegał na pokonaniu kilku pętli na specjalnie przygotowanym torze w jak najlepszym czasie. Na terenach dawnej fabryki w Dreźnie zawodnicy walczyli z muldami, wodą i dość stromymi podjazdami. „W kilku wąskich miejscach na prologu tworzyły się dziś korki. W momencie gdy właśnie tam grzęzło jedno z aut za nim ustawiała się kolejka. Trzeba było czasami czekać po kilkanaście minut” – opisywał trasę prologu Aleksander Fazi Szandrowski.

Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław

Drugi dzisiejszy odcinek to piaskownia pod Dreznem. „Dosyć ciekawy OS. Trochę piasku, dużo zjazdów, jazda na roadbooka. Udało nam się zaliczyć wszystkie punkty kontrolne. Wykręciliśmy dobry czas. Jesteśmy bardzo zadowoleni po dzisiejszym dniu” – dodał na mecie odcinka specjalnego kierowca RMF Caroline Team.

Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław

Jutro zawodników czeka ponowna walka w piasku, transport do Lipska oraz odcinek specjalny na terenie kopalni odkrywkowej.

Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław

RMF Caroline Team gotowy do startu w Drezno-Wrocław [2010-06-25]

RMF Caroline Team gotowy do startu w Drezno-Wrocław

XVI Rajd Drezno-Wrocław zapowiada się imponująco. 360 załóg, 1400 kilometrów odcinków specjalnych, 7 dni wielkiego ścigania po bezdrożach. W międzynarodowej stawce wystąpi aż 5 załóg w barwach RMF Caroline Team. Zdobywcy 1. miejsca w klasyfikacji Teamów w edycji 2009 zapowiadają walkę o cenne sekundy na każdym metrze odcinka specjalnego.

Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław

Dziś odbyły się badania techniczne pojazdów startujących w "Małym Dakarze". Serwisanci dokonują ostatnich poprawek w samochodach. "Chcielibyśmy powtórzyć nasz wynik z ubiegłego roku i ponownie stanąć na najwyższym stopniu podium w klasyfikacji Teamów. Nasze auta są trochę bardziej zmęczone niż przed rokiem. Nasi mechanicy dołożyli wszelkich starań by były gotowe do jazdy" – mówi Rafał Płuciennik. "Jutro zaczyna się prawdziwy rajd. Są dwa odcinki prologu. Od niedzieli zacznie się mocne ściganie. Przenosimy się do Lipska. Tam na terenie piaskowni jest trudny odcinek specjalny. Potem jedziemy do Polski a tam ponad 1000 km OeSów, kilka dni ścigania. Cieszymy się, że tu jesteśmy i na pewno będziemy mocno walczyć" – dodaje twórca a jednocześnie kierowca RMF Caroline Team.

Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław Drezno - Wrocław

"Będziemy bardzo mocno trzymać kciuki za nasze załogi i dopingować z całych sił" – powiedziała Ania Zgódka, reprezentująca jednego z Partnerów – firmę Loctite.

Caroline Team na piaskach Jury Krakowsko-Częstochowskiej [2010-06-18]

Już za 10 dni odbędzie się XVI Rajd Drezno-Wrocław. W największej przeprawowej przygodzie w Europie, w której do pokonania będzie ponad 1.400 kilometrów tras, wystartuje ponad 350 załóg. W międzynarodowej stawce zawodników o najwyższe laury walczyć będzie RMF Caroline Team.

"Aby jak najlepiej przygotować się do startu w tym rajdzie postanowiliśmy przetestować nasz sprzęt. Wybraliśmy tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej ze względu na dość duże zróżnicowanie terenu. W ostatniej edycji rajdu zdobyliśmy 1. miejsce w klasyfikacji Teamów. Chcielibyśmy ten wynik w tym roku powtórzyć" – powiedział Rafał Płuciennik.

Mały Dakar Mały Dakar Mały Dakar

"Drezno-Wrocław to bardzo wymagający rajd. Tydzień walki na bezdrożach, tysiące przejechanych kilometrów OSowych, kurz, błoto i piach, kilkuset kilometrowy Hannibal, na którego przebycie zawodnicy będą mieli jeden dzień … a wszystko zakończone metą tuż za rzeką Kwisą. Będzie ciężko" – zapowiedział Albert Gryszczuk.

Mały Dakar Mały Dakar Mały Dakar

Pod okiem zawodników RMF Caroline Team kolejne off-roadowe szlify zbierali: Ania Dereszowska, Piotr Grabowski, Piotr Zelt, Tadeusz Sołtys, Marta Grzywacz i Piotr Jaworski. Na pustyni Siedlec przygotowywali się na RMF Morocco Challenge. "Cieszę się z każdej możliwości prowadzenia terenówki – dlatego jestem dziś tutaj. Wraz z Piotrem jeździmy w piaszczystym terenie aby jak najlepiej przygotować się do zmagań w Maroku. Choć jak twierdzą znawcy, pustynny piasek jest zupełnie inny, to możliwość jazdy w takim terenie na pewno pozwoli nam lepiej przemierzać afrykańskie szlaki" – mówiła rozpromieniona Ania Dereszowska.

Mały Dakar Mały Dakar Mały Dakar

Testy RMF Caroline Team przed zbliżającym się "Małym Dakarem" były także okazją do spotkania się Partnerów zespołu. "Jesteśmy bardzo zadowoleni z dzisiejszego dnia. Dużo zyskaliśmy mogąc przetestować auta i dopracować ustawienia. Jesteśmy gotowi!" – podsumował pracowity i pełen wrażeń dzień Aleksander Fazi Szandrowski.

Baja Gothica 2010 - Dzień drugi [2010-04-25]

Drugi występ w tym sezonie – drugi raz na pudle. Załogi RMF Caroline Team wywalczyły dwa miejsca na podium w Baja Gothica 2010. Aleksander Fazi Szandrowski i Przemysław Niemyjski uplasowali się na 2. pozycji a duet Rafał Płuciennik/Maurycy Wolny zdobył 3. miejsce. Niesamowitych emocji dostarczył aktorski duet, startujący w barwach RMF Caroline Team, Ania Dereszowska/Daria Widawska, które podczas niedzielnej rywalizacji zajęły 8. lokatę.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

W drugim dniu walki na pętlach Baja Gothica, pech nadal prześladował zawodników. W aucie Faziego pękł wąż doprowadzający wodę do chłodnicy. Jednak szybka i sprawna naprawa na trasie uchroniła załogę przed przegrzaniem auta i umożliwiła kontynuowanie rajdu. „Jechało nam się dziś bardzo dobrze. Chcieliśmy przede wszystkim utrzymać dobra 2. pozycję. Bardzo lubię jeździć szybko. Taka formuła rajdu bardzo mi odpowiada” – powiedział na mecie wyraźnie zadowolony Aleksander Fazi Szandrowski, zdobywca 2. miejsca na podium w swojej klasie.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

Rafał Płuciennik, podobnie jak wczoraj urwał koło. Zdążył jednak wykonać kilka pętli w bardzo dobrym czasie, co pozwoliło na awans w klasie CXC-A. „Kolejne awaria na trasie. Drugie w ciągu dwóch dni urwane koło. Musimy teraz działać by auto było sprawne na kolejny rajd. Cieszy mnie postawa dziewczyn. To co dziś pokazały to było coś niesamowitego. Są po prostu fantastyczne” – chwalił aktorski duet twórca RMF Caroline Team.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

„To był mój off-roadowy debiut. Wiem już, że jeśli będę miała kolejną możliwość takiej rywalizacji, na pewno wezmę w niej udział. Atmosfera w Teamie i na trasie była rewelacyjna” – powiedziała z uśmiechem na twarzy Ania Dereszowska. „Jechało nam się cudownie. W połowie się zmieniłyśmy. Taka jazda daje olbrzymia frajdę. Widziałam to także po Ani. Ona dziś połknęła off-roadowego bakcyla” – dodała na mecie rozpromieniona Daria Widawska.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

Baja Gothica 2010 - Dzień pierwszy [2010-04-24]

Sobota, (24.04.2010 r.) była pierwszym dniem poważnego ścigania na off-roadowych trasach Baja Gothica. Zawodnicy RMF Caroline Team okazali hart ducha i mimo nękających ich sprzęt awarii, dotarli na metę w czołówce.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

Na początek Organizatorzy „wypuścili” na trasę motocykle i quady. Tuż po nich dość zróżnicowane odcinki, ze startu równoległego, zaczęły przemierzać samochody. Off-roadowa trasa, wyznaczona w większości na nieużytkach wokół terenów Aeroklubu Toruńskiego, obfitowała w kopny piach, długie i bardzo szerokie proste oraz leśne dukty.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

„Jechało nam się bardzo dobrze, jednak z winny komputera na długich prostych nie mogłem przekraczać prędkości 120 km/h. Mimo to udało się wyprzedzić kilka załóg. Rajd się jeszcze nie skończył. Zamierzamy walczyć o zwycięstwo do końca” – powiedział na mecie dzisiejszego OSu Aleksander Fazi Szandrowski. „Jutrzejszy etap przyniesie końcowe rozstrzygnięcia” – dodał zdobywca 2. lokaty w swojej klasie.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

Sławek Gajewski, ma w bezpośredniej rywalizacji do pokonania m. in. uczestników Dakaru. Rafał Płuciennik, urwał koło w swojej rajdówce i to właśnie ta awaria uniemożliwiła mu zdobycie podium na półmetku Baja Gothica. „Niestety, nie mogliśmy walczyć do końca na dzisiejszym etapie. Auto jest już ściągnięte na bazę. Mechanicy zabrali się do pracy i z prognoz wynika, że będę mógł wystartować w dniu jutrzejszym” – podsumował dzisiejsze zmagania twórca RMF Caroline Team.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

W campie serwisanci usuwają awarie, robią bieżące przeglądy i przygotowują samochody do jutrzejszej rywalizacji. W niedzielę, na trasę w barwach Carolinek wyjadą Daria Widawska i Ania Dereszowska. „Nie mogę się doczekać startu. Chcę kolejny raz poczuć to wspaniałe uczucie …” – stwierdziła aktorka, uczestniczka RMF Morocco Challenge.

Przygotowania Caroline Team do Baja Gothica 2010 [2010-04-23]

Od czwartku (22.04.2010) na obszernych terenach Aeroklubu Toruńskiego, niedaleko Moto Areny powstawało off-roadowe obozowisko. To właśnie na to miejsce ściągali żądni wrażeń i walki w terenie zawodnicy. RMF Caroline Team po raz kolejny ustanowił niedościgniony rekord. W campie Carolinek było wszystko o czym marzyli pasjonaci i kibice tego sportu.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

Balony, standy, wielki na kilkadziesiąt osób namiot, słupy reklamowe, flagi to wszystko w barwach Teamu mogło przyprawić o zawrót głowy. Profesjonalna naczepa serwisowa, ze stanowiskami do obsługi trzech aut, szafy narzędziowe, magazyn chemii motoryzacyjnej i terenowe auta, przy których uwijali się mechanicy - musiało się podobać. „To jest fantastyczne - możliwość obejrzenia zaplecza i samego off-roadu od kuchni. Można zobaczyć i dotknąć auta terenowe, które na co dzień biorą udział w rajdach. Rozmawiałem z zawodnikami, serwisantami, dowiedziałem się o kilku interesujących rozwiązaniach. Teraz z niecierpliwością czekam na wieczór, kiedy to na tym dużym ekranie wyświetlane będą filmy z zawodów” – powiedział Marek, jeden z odwiedzających camp RMF Caroline Team.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

W piątek wieczorem, po zachodzie słońca, na seans filmów off-roadowych z udziałem RMF Caroline Team, zeszli się niemal wszyscy zawodnicy z całej bazy. Załogi, które przybyły, zgodnie twierdziły, że takiego „letniego kina” na kilkudziesięciometrowym ekranie jeszcze nie było. Wspominanie wspólnych rajdowych przeżyć nie miało końca.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

Sobota, jest pierwszym dniem zmagań na Baja Gothica 2010. Za kierownicą terenówek RMF Caroline Team zasiądą: Rafał Płuciennik, Aleksander Fazi Szandrowski, Przemysław Niemyjski i Tomasz Szarzec. Już dziś okaże się kto i jak przygotował się do walki na bezdrożach pod Toruniem.

Walka w piasku na Baja Gothica [2010-04-21]

W sobotę i niedzielę (24-25 kwietnia 2010 r.) na piaszczystych trasach rozegrana zostanie Baja Gothica. Będzie to międzynarodowa rywalizacja motocyklistów, kierowców quadów i załóg samochodowych na pętlach o długości 70 km. Trasa ta, to terenowe ściganie bez przepraw typu Trophy. RMF Caroline Team wystawi 4 załogi, w tym aktorski duet.

W barwach RMF Caroline Team na „dakarowych” odcinkach w okolicach Torunia walczyć będą: Rafał Płuciennik z pilotem Maurycym Wolnym, Aleksander Fazi Szandrowski ze Sławkiem Gajewskim oraz Mirek Kozioł z Dawidem Wawrzko na prawym fotelu. W sobotę piaszczyste odcinki pokonywać będą Marek Blaszkowicz/Tomasz Szarzec. Niedziela należeć będzie do przesympatycznego żeńskiego, aktorskiego duetu: Darii Widawskiej i Anny Dereszowskiej.

W czasie Transgothica Maraton 2009 jeden z odcinków specjalnych prowadził po poligonie artyleryjskim, „pełnym piaszczystego, typowo pustynnego podłoża". Z informacji Organizatorów wynika, że Baja Gothica będzie podobna. Ten OS załogi RMF Caroline Team pokonały rewelacyjnie. W klasie Cross-Country: Fazi był 2., a w – Trophy: Marek Schwarz zajął 1. miejsce, Rafał Płuciennik zdobył 2. pozycję a Mirek Kozioł był 5. „Trasa jest szybka i do takich musimy się przyzwyczajać. Jak w każdym starcie walczymy o jak najlepszą pozycję a jak będzie? Zobaczymy. Mamy nadzieję, że uda nam się powtórzyć sukces z Transgothicy” – powiedział Rafał Płuciennik. „Myślę, że najważniejsze w Baja Gothica to dobra nawigacja oraz sprawne, mocne i szybkie auto. To zdecyduje o sukcesie” – dodał twórca RMF Caroline Team.

Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010 Baja Gothica 2010

W niedzielę będziemy mogli podziwiać rywalizację gwiazd. Mowa tu nie tylko o najlepszych zawodnikach off-roadowych ale także, a może przede wszystkim, o postaciach z dużego ekranu. Daria Widawska i Anna Dereszowska zasiądą za sterami samochodu, którym Piotr Zelt w niedawno zakończonym Memoriale Karoliny w ramach Great Escape Rally zdobył 3. miejsce. „Daria i Ania to bardzo dobrzy kierowcy i przesympatyczne Dziewczyny. Takimi ludźmi chcemy się otaczać. Wystarczyło kilka jazd testowych i wiedzieliśmy, że muszą wystartować w Baja Gothica” – zachwala aktorski duet Rafał Płuciennik. „

Piach i szybkie odcinki, to coś jak RMF Morocco Challenge. Mam nadzieję, że zdobyte tam doświadczenie pomoże nam i bardzo sprawnie pokonamy przygotowaną trasę. Nie siła a umysł i spryt mają tu duże znaczenie. O tym przekonałam się na pustyni. To będzie nasz atut” – zapewniła Daria Widawska.

RMF Caroline Team już w czwartek przybędzie do Torunia. W bazie rajdu powstanie off-roadowe obozowisko. „W przeddzień startu, w piątek 23.04.2010 będzie możliwość spotkania wszystkich uczestników podczas badań kontrolnych pojazdów w parku maszyn na terenie Motoareny. Miejsca dla obserwatorów zainteresowanych wyścigiem zostaną wyznaczone w pobliżu mostu Popiołowego w Toruniu” – informuje Viola Derengowska - Organizator Baja Gothica. Jasiek Nałęcz – RMF Caroline Team

RMF Caroline Team - na podbój Dakaru. [2010-04-08]

RMF Caroline Team, największy off-roadowy team w Polsce, który na swoim koncie ma wiele zwycięstw oraz miejsc w ścisłej czołówce w rajdach przeprawowych postanowił pokazać klasę w cross-country, przygotować zespół, zbudować nowe samochody i zawojować Dakar.

RMF Caroline Team sekcja cross-country to docelowo cztery polskie duety, zasiadające w nowych autach - zbudowanych na bazie Porsche Cayenne S. „Dakarowe potwory”, z benzynowymi silnikami 4.8 l o mocy 385 KM, zostaną stworzone zgodnie ze specyfikacją klasy T2, „czyli pojazdów „fabrycznych”, które są obecnie najbardziej preferowane przez FIA – mówi Rafał Płuciennik. „Chcielibyśmy wystartować nimi w trzech kolejnych edycjach Dakaru. Teraz czeka nas dużo pracy, w 2011 roku pierwsze starty testowe, a potem upragniony Dakar” – dodaje twórca RMF Caroline Team.

Zanim jednak Porsche Cayenne pojawi się na trasach Dakaru, zawodnicy RMF Caroline Team planują straty w Pucharze Świata (FIA). „Mamy kontrakt z Porsche, strategicznego sponsora – firmę Loctite, a także wsparcie najsilniejszego radia i portalu w Polsce – RMF FM i Onet.pl. Nie bez znaczenia dla nas pozostaje wsparcie liderów w swoich branżach, firm Cinema City i Campus” – ujawnia Rafał Płuciennik.

„Wracam na Dakar! – nie kryje radości Albert Gryszczuk. Odkąd poznałem smak tego rajdu, uczestnictwo w nim jest dla mnie jedynym celem w mojej sportowej karierze” – dodaje uczestnik afrykańskich zmagań.

Więcej szczegółów znajdziecie na stronie www.carolineteam.pl. Oficjalna prezentacja Teamu oraz samochodów odbędzie się we wrześniu. Niespodzianek nie zabraknie …